Po okresie spowolnienia, który trwał przez większą część 2023 roku i początek 2024 roku, krzywa wzrostu liczby obserwujących na Instagramie powróciła, ale z innym profilem. Według analizy Reportei, platformy do raportowania i zarządzania marketingiem i sprzedażą, wzrost ten koncentrował się głównie na kontach korzystających ze strategii ciągłego, płatnego ruchu. Agencje, freelancerzy i firmy radziły sobie gorzej w porównaniu z tą grupą.
W badaniu przeanalizowano dane z ponad 44 000 kont na platformie i wskazano, że profile zarządzane przez specjalistów ds. mediów, takich jak menedżerowie ruchu, odnotowały największy wzrost w 2024 roku. W praktyce oznacza to, że profile zatrudniające profesjonalistów lub korzystające ze strategii płatnych mediów są w stanie bardziej konsekwentnie poszerzać bazę obserwujących, w przeciwieństwie do strategii wyłącznie organicznych, takich jak cykliczna publikacja treści bez promocji.
W badaniu oceniono również skuteczność formatów treści. Spośród ponad 10 000 przeanalizowanych publikacji, rolki nadal generują największe zaangażowanie, a następnie karuzele i posty w kanale.
Dla Renana Caixeiro, współzałożyciela i dyrektora ds. marketingu w Reportei, scenariusz ten odzwierciedla strukturalną zmianę w dynamice platform. „Reklama w mediach społecznościowych to stosunkowo nowa praktyka. Działamy na tym rynku od 2015 roku i do niedawna inwestowanie w media było możliwe, ale niekoniecznie decydujące. Teraz widzimy, że dla wielu firm i twórców ta inwestycja stała się kluczowa dla zapewnienia wzrostu, zasięgu i konkurencyjności na platformie” – wyjaśnia.
Ten ruch wywiera również presję na budżety mediowe małych firm, agencji i twórców. Wraz ze spadkiem dynamiki wzrostu organicznego, inwestycje stają się ważniejszym elementem strategii marketingowych. „W praktyce osoby, które ograniczają lub przestają kupować ruch, doświadczają gwałtownego spowolnienia w rozwoju swojej bazy obserwujących, podczas gdy osoby, które utrzymują stałe inwestycje, są w stanie utrzymać, a nawet przyspieszyć tempo wzrostu” – wyjaśnia dyrektor.

