Meta ostrzegła, że przekaże podatki reklamodawcom, a rynek narobi hałasu. Normalny. Za każdym razem, gdy gigant porusza przecinkiem, trzęsie się trzęsie się. Ale po piance pojawia się mniej wygodne pytanie: dlaczego pozostajemy tak zależni od kilku platform, że każda korekta staje się dramatem?
Problemem nie jest stawka. To monokultura. Kiedy posadzisz wszystko na tej samej ziemi, każda plaga zwalnia plon. W mediach jest to to samo: nowa polityka, algorytm bardziej “temperamentalny”, wzrost kosztów, zmiana atrybucji, koniec plików cookie w Chrome. Nic z tego nie jest nowe. Historia jest cykliczna. Zmień etykietę problemu, główny pozostaje.
Widziałem to z bliska ze startupem mobilności. Przyspieszony wzrost, ekspansja geograficzna, to dobre uczucie, że znalazłem właściwy tor. W pewnym momencie firma przyjęła rozwiązanie AI do automatyzacji kampanii. Działało to tak dobrze, że postanowili skoncentrować wszystko na jednym kanale i pozostawić 100% inwestycji w tym formacie. Potem nadszedł dzień, w którym występ spadł znikąd. Brak zmiany konfiguracji i brak wyjaśnień systemu. Ponieważ operacja była w rękach algorytmu, nie było czarnej skrzynki do otwarcia. Czy model dostarczył gotowe danie, ale nie przepis i wynik? Pędziłem do odbudowy kampanii, utraty przychodów i przyczepności, w tym cięć zespołowych. W tym czasie obwiniali kanał. Błąd nie był “gdzie” ogłosili, ale zbyt wiele zależy od jednego miejsca.
Agencje i reklamodawcy znają tę prawdę. Mówią o dywersyfikacji w prezentacjach, ale w życiu codziennym presja na cel i pokusa wygody spychają wszystko do tych samych dwu- lub trzy-ściennych ogrodów. Tymczasem ruchy takie jak meta służą jako ostrzeżenie: ktokolwiek rządzi regułą, to ten, który kontroluje infrastrukturę. Dążą do rentowności, jak każda poważna firma. Mają więcej niż rację i pytanie brzmi, co robimy z tym alertem.
Dywersyfikacja to nie moda, ale zarządzanie. Ma to na celu traktowanie mediów tak, jak portfel finansowy, poszukiwanie niskiej korelacji, równoważenie ryzyka i zwrotu oraz zapewnienie płynności strategicznej. Kiedy pieniądze są rozsiewane inteligencją, zły przypływ nie zamienia się w wrak statku. Kiedy jest skoncentrowany, każda fala staje się kacem.
“Ok, ale zróżnicować, dokąd?” Istnieją solidne ścieżki, które razem już uwzględniają odpowiedni kawałek cyfrowego ciasta na dojrzałych rynkach. Programmatyczna z jakością inwentaryzacji i czystymi danymi. Native, który szanuje kontekst i zapewnia prawdziwe czytanie. Rich Media, które bawią się interakcją i pamięcią. Media w aplikacji o wydajnym zasięgu i częstotliwości. Dźwięk, który buduje markę, śledząc codzienne życie. Wideo w formatach premium, od CTV po dobrze ustawione w połowie rolki. Nie chodzi o wymianę jednej zależności na inną, ale o złożenie koszyka z różnymi papierami, jasnymi wskaźnikami i hipotezami wzrostu.
Oto papier z każdej strony. Agencje muszą opierać się autopilocie, który traktuje priorytetowo to, co jest łatwe w obsłudze i trudne do uzasadnienia, kiedy się nie uda, a po stronie reklamodawców zaproszenie polega na swobodnym nabywcach mediów, aby nie tylko pozostali w bezpośredniej odpowiedzi i mieli miejsce na długoterminowe wskaźniki.
Po pierwsze, uczciwa diagnoza obecnego ryzyka. Jaka część Twojego CAC zależy od celu, a Google dodane razem? Jeśli odpowiedź brzmi: “wykracza poza 80%”, wiesz już, gdzie żyje niebezpieczeństwo. Potem okres zdyscyplinowanej wyzysku. Utwórz kwartalny fundusz eksperymentalny, z wyraźnymi hipotezami, wskaźnikami kosztów i jakości oraz oknami oceny, które respektują Twój cykl biznesowy. Nie gra testowania. To nauka metodą. Wreszcie, uczenie się zarządzania. Co tydzień wgląd staje się korektą trasy. Kiedy coś się dzieje, nie “zakochaj się”: zrozum dlaczego, udokumentuj, powtórz i ustaw punkt nasycenia, zanim tam dotrzesz. Media to mieszanka sztuki i nauki.
Wróćmy do przypadku startupu. Gdyby media plan był portfolio, nagły spadek dominującego kanału mniej boli i nauczałby więcej. Dzięki dywersyfikacji utrzymujesz swój puls. Bez tego jest uwięziony w humorze systemów, które nie są ci winien satysfakcji.
Dyskusja na temat podatków opodatkowanych, CPM, które rosną, oraz znikają znaki atrybucji, które znikają, jest ważna. Pokazuje rzeczywistość rynku w poszukiwaniu rentowności i prywatności. Ale używanie tego hałasu tylko na narzekanie oznacza przegapienie szansy na wyjście silniejsze. Liczy się to, jak każdy reklamodawca i każda agencja przeprojektują własną mieszankę, tak aby następną zmianą reguły była korekta świec, a nie wrak.
W końcu prowokacja jest mniej romantyczna i bardziej operacyjna. Jak twój plan na dzisiaj? Czy jest naprawdę różnorodny, czy nadal ignorujesz idealny świat? Bo idealny świat nie istnieje. To, co istnieje, to plan, który zdejmujesz papier, przeglądasz, mierzysz i ulepszasz. Pytanie, które dotyczy 2026 – i dla dowolnego cyklu – brzmi tylko na jedno: czy chcesz grać w platformy jako zakładników swoich zasad, czy wykorzystać swoje niesamowite zasoby, aby zbudować zwycięską i solidną strategię?
Bruno Oliveira, COO z Adsplay

